| Biorąc pod uwagę książki "zawodowe" przeganiam statystyki o lata świetlne, zwłaszcza w tym i zeszłym roku. Udało mi się też ostatnio wysluchać bez rozkojarzen audiobooka "Good night Dżerzi" Głowackiego, co przy moim tybie pracy zaczyna być interesujące. Obecnie "na głośnikach" kolejna pozycja "Cynkowi chłopcy" Aleksijewicz. Tyle, że zastanawiam się, czy słuchanie to nadal czytanie? Oczywiście papierowych książek nie porzucę nigdy. Reszta może być tylko uzupełnieniem. Niedawno dostałam "Sekretne życie drzew"wohebena i staram się na nie znaleźć czas. |