| Dwa zycia |
| Dla mnie sytuacja taka byłaby nie do przyjęcia. Albo bym się kryła we własnym domu (po spotkaniu z moim Właścicielem zazwyczaj mam ślady na ciele) albo mój oficjalny mąż by wiedział i godzil się na to, ale wtedy nie miałabym szacunku dla takiego faceta. Ciężko żyć pod jednym dachem z kimś kogo się okłamuje lub nie szanuje. Ale to moja opinia - nie oceniam, jeśli ktoś ma inaczej. |