troche marudzenia
mi chodzi o specyfike tego co dzieje sie pomiedzy dwojgiem ludzi polaczonych takim hmm secyficznym ukladem. zawsze bylem zdania ze s/m zwiazki maja duza wieksza wiez pomiedzy partnerami niz zwykle vaniliowe . to scisle zwiazane jest z emocjonalnoscia i tym co buduje taka relacja.
to jak madra ulegla steruje swoim Dominujacym Partnerem to jedno...ale on tez ma niezla robote to zrobienia...musi myslec ..myslec tak by kazdy wieczor dawal inne doznania, tak by bylo co robic po pierwszych 5 minutach...sex to sex ale jest cos wiecej cos ponadto....jak spowodowac nie starch...a to by slodko cierpla jaj skora na karku...hmm i to nieopisane uczucie splywajacej wilgoci wesoły)))) dobra dosyc zboczenstw wesoły chodzi o to ze tworzac zwiazek w ktorym dwoje musi sie uczyc siebie na wzajem po to by wspolnie sie realizowac to cos hmm baaardzo glebokiego.

i nie zastapi tego zadna hotelowa sesyjka z "suczka" z portal...

tzn nigdy nie mow nigdy... ja poznalem zone na czacie wesoły) jeszcze dawno dawno temu na SMC.. i co ? da sie...


  PRZEJD NA FORUM