| troche marudzenia |
| Jak we wszystkim punkt patrzenia zależy od punktu siedzenia. Czy nie posiadając uległej można nazwać się Dominującym ? Oczywiście, że tak. To słowo tak samo jak Pan, Master, Właściciel określa tak naprawdę pewną role jaką chce się bądź pełni się w relacji. Patrząc od drugiej strony (poprzez negację) można by było stwierdzić, że nie można być dominem nie posiadając uległej. Kim w takim razie są wszystkie osoby nie w układzie ? Switch-ami ? Uległymi ? Niepewnym swojej orientacji klimatycznej ? Idąc dalej skoro uległa kobieta (jestem jednak mocno konserwatywny Czy uległa decyduje jak ma wyglądać relacją/sesja? Na co sobie pozwoli? I znowu kwestia bardzo indywidualna. Ja jako osoba relatywnie młoda nie wszystkiego w życiu spróbowałem i, pomimo mojej roli w klimacie (dominujący), mogę powiedzieć bez wstydu, mam pewne fantazje, oczekiwania, pomysły. W związku z czym oczekuje, że moja uległa poza realizowaniem swoich fantazji będzie także realizować moje. Relacja klimatyczna to pewnego rodzaju bardzo nie formalna umowa miedzy dwojgiem ludzi której przedmiotem są: przyjemność, emocję, bezpieczeństwo, zaufanie, oczekiwania, zadowolenie itd. W związku z czym nie można odpowiedzieć twierdząco na powyższe pytania decyzją zawsze leży po obu stronach. Żeby nie było, że taki ze mnie oportunista w kwestii miłości się zgadzam z autorem Ps. Serio SantaBarbaraAnn? To orty mają decydować czy ktoś jest interesujący ? |