Sztuka rozstania
Wiadomo, każda relacja ma swój początek i koniec, czasem ludzie zostają razem, lecz to już inna bajka.

Założyłam ten temat, ponieważ jestem ciekawa, jak według was powinno wyglądać rozstanie. Co jest lepsze przeciąganie jak najdłużej końca tzw. ochładzanie relacji czy ucięcie od razu wszystkiego? A może cisza jest najlepszym rozwiązaniem?

Jakie jest wasze zdanie a może macie jakieś swoje schematy?


  PRZEJDŹ NA FORUM