Sztuka rozstania
Jak mogłem nie zauważyć tego wątku jęzor
Ja powiem krótko, zwłaszcza, iż jest tu jedna żelazna reguła: nie ma żadnych reguł.
Wszystko zależy od ludzi, od tego co się działo w ostatnim czasie, od poziomu emocji, itd.
Rozmowa jasne, ale też wiele razy przekonałem się, że tzw. rozstrzygające rozmowy nie rozstrzygają niczego tylko wprowadzają efemeryczny stan ułudy, że obie strony znalazły kompromis.
Z drugiej strony mamy wtedy kojącą świadomość, że próbowaliśmy, ale ta druga strona to... Inna rzecz, że ta druga strona ma dokładnie takie samo wrażenie...
Jeśli były emocje, to takie spotkanie rozdrapuje komuś rany, jeśli ich nie było, to relacja nie była chyba na tyle istotna, że warto sobie zawracać głowę jakimiś spotkaniami.
Więc rozmowa tak, ale tylko wtedy, kiedy potrafimy sobie odpowiedzieć na pytanie po co oraz uważamy, że ta odpowiedź ma sens.




  PRZEJDŹ NA FORUM