| Tolerancja na Ból |
| A mi się wydaje, że jest to troszkę inaczej. Na przykładzie kilku pasów po posladkach. W momencie, gdy dostaje lanie 'na dzień dobry' wydaje mi się, że ten ból jest większy. I jest po prostu bólem. Gdy jestem bardziej podkręcona, ten sam ból jest 'mniej bolem' a bardziej przyjemnością. I czasem sama się o niego proszę. A trzecia sytuacja według mnie jest ta, gdy organizm chwilę wcześniej przeżył inny rodzaj bólu. Np lanie po kroczu. Potem lanie po tyłku zapewne odczuje się inaczej. |