Marta
Naprawdę takie komentarze dodają mi powera.
Tomaszu, czytałeś część tego mojego szkicu, mam nadzieję, że masz dobry gust i nie zadowalasz się byle czym. Dlatego szanuje bardzo Twoja opinię (jak i opinie pozostałych - nawet jeśli są krytyczne).
Tak naprawdę nie mam głowy teraz do myślenia i wydawaniu. Na razie chce ta historie wyrzucić z głowy, przelać na papier (czy w MŚ Worda). Gdy już będę miała całość, sama skoryguje a dopiero później poszukam wydawcy, który mam nadzieję zgodzi się zainwestować w moje wypociny. A reszta - niech się dzieje wola nieba .

Prolemem bardziej jest brak osobistego komputera. I tak mam to wszystko porozrzucane - część na starym służbowym laptopie, część w komórce, część gdzieś tam na mejlach. Część ponkartkach, w zeszytach. Różne takie pojedyncze sceny. Kiedyś zwine kompa od córki, męża lub ojca i jakoś to podkładam.


  PRZEJDŹ NA FORUM