Co raz mniej uległych ?
Co do tego że jest mniej zdeklarowanych uległych niestety muszę dołożyć własną cegiełke. Też tak uważam.A napewno dotyczy to mojego regionu. Zdarza mi się jeździć naprawdę wiele kilometrów na spotkania. I potwierdzam z przykrością że to może być reakcja na pseudo panów. Wystarczy poczytać dramatyczne wpisy na portalach. Uległe wręcz proszą o zmianę tonu i odrobinę inteligencji w wiadomościach od "masterow". Poza tym świat BDSM już od dawna zabija komercja i ostatnia moda na film i książki. Zauważyłem też wysyp zafascynowanych nastolatek, które już w pierwszych wiadomościach wysyłają swoje fotki i opowiadają jak bardzo by chciały być poniżane nie mając blatego pojęcia o tym co po tej stronie tęczy jest ważne. Szkoda. Bo ten klimat zbudowany przez prawdziwych kinksterów był całkiem fajny i poukladany. No cóż... Wszystko się zmienia.


  PRZEJDŹ NA FORUM