| 19 lat, Szczecin |
| Dla mnie to znaczy tyle, że nie ma okreslonego wieku kiedy budzą się "demony", może to być 17 lat, może i 47... Jedyne co to pozostaje kwestia, na kogo trafi taka początkujaca 17-tka czy 47-ka, bez znaczenia jest tu wiek, to co mi poznane uległe powiedziały o próbach poznania kogoś, to woła o pomste do nieba. Panowie, jeśli dla was BDSM to 3 klapsy i anal lub targanie za włosy przy lodzie, i na tym zaczynacie i kończycie, to proszę was, dajcie sobie spokój z klimatem i nie zniechęcajcie kobiet to tego co je pociąga swoim zachowaniem zwykłego "ruchacza"... To przewijało sie na tym forum wielokrotnie, ale powtórzę - BDSM i uległe są postrzegane jako łatwy łup na szybki seks przez domisiów, którzy obejzeli wszystkie części Greya i myślą że rozumy pozjadali, nie ma na nich rady, ale uległe po paru próbach - gdzie na oległość w rozmowie czy pisaniu wszystko wygląda fajnie - a rzeczywistość wygląda jak pisałem, naprawde się zniechęcają. Widziałem fajnego mema, szkoda ze go nie zapisałem, konkluzja w nim była taka, że jeśli zaczynasz spotkanie klimatyczne od seksu, to daruj sobie opowiadania że jesteś chociażby domisiem... |