Dominy i dominy
Przyglądam się tej burzy od wczoraj i mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony dobrze, że ktoś ożywił forum, bardzo był potrzebny świeży powiew, tylko...no właśnie, czy on na pewno taki świeży?
Nowa użytkowniczka na każdym kroku stara się podkreślić swoje dominujące zapędy. Ale nie bardzo rozumiem dlaczego ćwiczy to na innych dominujących? Tylko ich kultura i spokój uratowały wczoraj sytuację. Ale dziś, jak widać, paru innym ciśnienie mocniej podskoczyło. Po co to robisz, Mea? Nie widzisz do czego prowadzisz? Chcesz mieć bluzgi za chwilę na forum? I ciszę ze strony bardziej wytrzymałych? Nie znam się na kobiecej dominacji, nigdy mnie to nie kręciło, w żadnej z form, ale nie da się wprowadzać na forum zamordyzmu, bo moje jest mojsze. Nie będziesz Królową, tylko przekupą która najbardziej drze japę. Chyba nie o taki efekt chodzi? Proszę, weź głęboki oddech zanim coś napiszesz. Weź głęboki oddech jeszcze raz i policz do 10-ciu. Wierzę, że masz wiele do powiedzenia, niekoniecznie zawsze stawiając na swoim. Pamiętaj, że udział w dyskusji nie jest formą dominacji nad nami wszystkimi. Tu jesteśmy sobie równi.


  PRZEJDŹ NA FORUM