| miejsca publiczne |
| albo 10 policzków w miejscu publicznym.... Hehe z tym bym uważał, bo mozna za takie coś samemu oberwać od przypadkowego waniliowego przechodnia, bo trudno jest odróżnic klimat od przemocy, sam pewnie też miałbym z tym problem i nie wiem jak bym zareagował. Kiedyś dawno temu widziałem sytuacje jak z filmu, na przystanku stała na pierwszy rzut oka para, rozmawiali i trochę się kłócili, w pewnym momencie gość spoliczkował kobiete z którą rozmawiał, trochę ludzi stało, zanim ktokolwiek zareagował inny gościu podbiegł, z wyskoku półobrotem kopnął gościa w twarz, a jak już tamten leżał, złapał go za frak na ziemi i powiedział "a teraz przeprosisz panią" ... |