kontrakt między os dominującą, a uległą
czy jest taka potrzeba jeśli tak to po co?
Bardzo ciekawe by było jak by sąd faktycznie podszedł do takiej sprawy. Przeważnie przed spotkaniami pierwszymi czy pomiędzy regularnymi są jakieś ślady korespondencji, maile, gg, skype, sms-y, w których jak to pewnie wszyscy bywalcy internetu wiedzą, są pisane różne rzeczy. Jeśli np. ja ogólnie opiszę co będe robił, bedzie dyskusja na temat granic itd, to raczej jasne jest, że kobieta wiedziała po co idzie i wersja że ona nie wiedziała co będzie, zaskoczyło ją to czy coś w tym stylu dla obiektywnego sądu powinno być okolicznościa braną pod uwagę, no ale polskich sądów wyroki są niezbadane...


  PRZEJDŹ NA FORUM