Spożywanie kału, a skutki uboczne etc.
Osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby ktoś miał dowolne potrzeby. Jego czy jej sprawa. Mnie nie zdziwi już nic od czasu, kiedy odkryłem u kumpeli manię zbieractwa "utworów muzycznych" niejakiego Martyniuka Zenona. Dla mnie może nawet opierdolić gówno na ciepło.
Ja tylko powiem ze swojej i tylko swojej strony, że osobiście jeśli chodzi o sprawy gastronomiczne, to wolę jednak pójść z dziewczyną na jakieś dobre sushi.
Jeśli zaś chodzi o motyw przewodni tego wątku, to też slyszałem, że z uwagi na skład można narobić sobie gigantycznych szkód. Nie mam pojęcia czy można się przed tym jakoś zabezpieczyć, ale wiem, że konsekwencje z uwagi na zawartą chemię czy skład bakteryjny mogą być naprawdę nieciekawe.
Jak ktoś jest dorosły i musi, to jego sprawa, ale warto mieć świadomość konsekwencji.


  PRZEJDŹ NA FORUM