| Na czym polega dominacja wirtualna? |
| Tak już generalnie mówiąc, różnica między realem, a relacją wirtualną jest taka, jak między seksem z kobietą, a oglądaniem pornosów w necie. Czyli różnica jak między rencistą a rentierem. Niby podobna nazwa, niby kasa w tle, ale istota nieco inna jednak Miło popatrzeć, ale normalny człowiek od razu przekłada to na plan co zrobi w realu, a maniak wirtualu myśli co napisać na GG. Jeśli taka relacja jest wyłączna, stawiam w ciemno, że przynajmniej jedna ze stron ma bądź zaniżoną samoocenę, bądź jakieś straszliwe kompleksy czy niepewność, bądź jakiś inny problem psychiczny. Dokładnie tak, jak maniacy oglądania pornosów w necie bez kontaktów fizycznych z drugą osobą. Coś jest zdecydowanie nie halo |