| Uległość jest w środku kobiety. Ja to rozumiem. Kobieta, która nosi w sobie uległość - wie. |
| Oj namnożyło się różnych" kieszonkowych Greyów", którzy nie rozumieją o co w tym wszystkim chodzi. Przecież relacja uległa-dominujący oparta jest przede wszystkim na zaufaniu. Na chęci kobiety, aby oddać się zupełnie i bez reszty - ciałem, umysłem, emocjami, pragnieniami... Zresztą mnóstwo uległych kobiet w "normalnym życiu" to samice alfa. Ale uległość noszą w sobie, mają niedosyt, pragną... To właśnie trzeba zrozumieć. Ja rozumiem. |