nagość kobiety jako fetysz
Chciałbym zapytać o fetysz nagości głównie kobiety, ponieważ faceci to wiadomo że lubią się pogapić na nagą kobietę. Ale jestem ciekawy jak sprawa wygląda od strony kobiet, i to zarówno uległych jak i dominujących. Generalnie mam taki fetysz że lubię patrzeć na nagą lub skąpo ugraną kobietę bez masturbacji czy seksu. Niby nic nowego u faceta, ale ja to potrafię robić godzinami. Zachwycać się całym jej ciałem i każdym szczegółem, tęsknie za czasami rzymskimi gdy nagość byłą czymś naturalnym.
Mam doświadczenia zarówno z dominą która miała uciechę z torturowania mnie skromnym pokazywaniem tego i owego. Jak i z uległymi które musiały chodzić przy mnie cały dzień topless i nago.
Co myślicie o wielogodzinnym prezentowaniu swojego ciała, w pełnej lub skąpej odsłonie? Czy adoracja waszego ciała przez faceta sprawia Wam zawsze radość, czy jednak wstyd bierze górę?


  PRZEJDŹ NA FORUM