| Poznawanie bdsm.. Może przesadzam? |
| Każdy ma swoją seksualność i musisz się skupić na tym czego pragniesz. Ciężko jest to jakoś posegregować ponieważ ile ludzi tyle gustów. Na pewno kojarzy mi się to z brutalnym penetrowaniem uległej dildosem, tak aby pokazać jej że nie zasługuje na kutasa swego Mastera. Jednocześnie jest poniżana tą penetracją, mającą jej pokazać że jest tylko czyjąś własnością i na innego kutasa nie ma co liczyć. U lezbijek nie ma tylko tego kutasa, więc to wygląda tak jak piszesz. Mam podobny gust ale nie spotkałem się z jakąś konkretną nazwą tej aktywności. W samej pewności siebie, statusie finansowo-społecznym(silnie powiązane z wiekiem) i silnym charakterze nie widzę nic szczególnego. To są typowe cechy Domin/Masterów. |