| 30 min!!! Na tyle się umówiliście,czy dłużej po prostu nie dało rady.Te zabawy z potencjalnie niezdrowymi objawami to akurat nie moja bajka, za to stopy, jak najbardziej. Ale najbardziej, o co Cię nie zapytałem, interesuje mnie jak udało Ci się w ogóle z nią umówić. Swoje doświadczenia w tym względzie opisałem parę postów wcześniej, więc nie będę się powtarzał. Fakt, od dłuższego czasu dałem sobie spokój, a Ona po prostu może się zmieniła? Masz na Nią jakiś sposób? Czy wystarczył po prostu jeden, góra sto telefonów i już? Sprawa załatwiona? |