Proszę pomóżcie mi przekształcić mój związek w Femdom
Jakkolwiek byś tej K. nie kochał, to niesatysfakcjonujący seks zawsze i bez wyjątku spowoduje koniec takiego związku. Nie wiadomo wprawdzie kiedy, ale wiadomo, że tak będzie.
Na Twoim miejscu nie skupiałbym się na skutku, ale na przyczynie. To zresztą częsty błąd, że człowiek próbuje sobie poradzić z efektami czegoś, a nie szuka źródła problemów.
Jest jakiś powód, że dla niej w seksie wykluczone są wszelkie sprawy, wychodzące poza mówiąc w przenośni misjonarza i po ciemku.
I od razu w ciemno obstawiam, że powodem jest albo traumatyczne zdarzenie sprzed niedawnego czasu (znacznie mniej prawdopodobne biorąc pod uwagę statystykę) albo wychowanie w domu rodzinnym - to akurat najczęstszy powód.
Czyli wpajany od dziecka zbiór zasad, że seks to same zło, że służy wyłącznie prokreacji, a LGBT to źródło wszelkich nieszczęść ludzkości - to oczywiście w uproszczeniu i nieco ironicznie.
To jest naprawdę silny efekt prania mózgu i z tym trudno walczyć, bo tu podejście jest proste: jeśli fakty zaprzeczają ułożonej w głowie od dziecka wizji, tym gorzej dla faktów.
Pojadę po bandzie i wsadzę kij w mrowisko, ale skoro chcesz odpowiedzi, a ja mam gdzieś poprawność polityczną to zapytam wprost - czy ta K. pochodzi z "pobożnej" rodziny dla której najlepszym rozwiązaniem na wszelkie zło tego świata jest pomodlenie się?


  PRZEJDŹ NA FORUM