| Pomysły na zadawanie bólu, domowe tortury. |
| Do tego co napisała moja szacowna przedmówczyni można dorzucić : - podwieszenie naczynia na klamerkach do sromu i pojenie Su. Efekt wiadomy - wlewanie przez wziernik wosku do dziurek - sadzanie na różne przedmioty - pokrzywy w majtkach - zabawy z prądem ( BHP!!!) - codzienne rozpychanie odbytu z docelowym fistem - spacerek nad sznurkiem z supełkami tak żeby wrzynal się w srom - kucanie na szczotce od WC na oczywistej stronie - siadanie na butelce z gorącą a potem lodowatą wodą - podwieszanie za brodawki - wciskanie trzepaczki do jajek - wkładanie maksymalnej ilości np. kredek w odbyt - Spacer lub przysiady z podwieszonym do Warg przedmiotem I sto innych rzeczy.... Moja ulubiona zabawa jest taka że Su staje bokiem do mnie w szerokim rozkroku. Przykładam palec do pupy i uderzam w krocze. Bodra się odruchowo cofają w tył... Potem kolejny palec. Itd. Lub Su odwraca się do mnie. Nogi szeroko. Schyla się. Środkowymi palcami obu dłoni rozciąga mocno tyłek i stoi tak do odwołania. Można by było jeszcze dużo mnożyć podobnych sytuacji. Ale po pierwsze nie zdradza się wszystkich tajników kuchni. A po drugie jak się nie ma pomysłów to lepiej się nie angażować w takie zabawy. |