OBSERWATOR

W ich życiu pełnym zamkniętej w sobie gracji nie było miejsca na żadną alternatywę. I znudzone w tym więzieniu doskonałości bez wyjścia, przejęte spleenem, sarkały zmarszczoną wargą pełne bezprzedmiotowego okrucieństwa w krótkiej, pręgami rozszerzonej twarzy.

"Sanatorium pod klepsydrą"


Witam. Ech, na razie tylko tyle..


  PRZEJDŹ NA FORUM