Rogacz poszukiwany
Niech mnie oko Horusa zaswędzi...chyba będziesz jednak zbierać te fotony z elementów, żeby się nauczyć tańca w takcie 2/4. Jak mówię, że kaleka, to nie polecam na męża, chyba się znam lepiej z racji, że jestem ezoteryczka a to moi ulubieni klienci, chyba, że za karę, to można brać, ale to i tak strata czasu. Jak się ogłasza ktoś jako właściciel wielu nieruchomosci, mający sukcesy na szeroką międzynarodową skalę, a potem się okazuje, że ma tylko jedną ze spadku czekająca na licytację, a wszystko to z powodu zadłużenia alimentacyjnego u swoich byłych żon, a czemu byłych to sobie dopowiedz. Ot takie szychy to właśnie rogacze i żal mi ich żon.


  PRZEJDŹ NA FORUM