| Oczywiście,że bdsm nie jest Gor. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, tym bardziej, że bdsm wywodzi się ze sceny fetyszu, subkultury SM. Nie można każdego tematu z uległością, podciągać pod bdsm, tym sposobem wystarczy być zwykłym życiowym konformistą i już jest temat do dyskusji. Problem jest z Gor i jak i innymi Cuckoldami i tym podobnymi bajerami, że każdy chce coś budować, na bazie czegoś, a tym czymś jest scena, którą najpierw trzeba było stworzyć, to znaczy wyjść na ulicę i się zaprezentować ze swoją innością wbrew polityce i niewygodzie. Ale cóż, najlepiej jeść gotową zupę, byle się nie poparzyć. |