Gorean
No tak, szkolenie, ćwiczenia też, jednak nie jest to preferencja do bycia psem, suką, tylko sposób na postawienie do pionu jak dla mnie, jest to pewna zbieżność, która robi różnice w traktowaniu tematu. Może dlatego tak wiele osób podchodzi do gorean jako formy bdsm, co da się wyczuć w anonsie. Jednak jest to oparte na fikcji literackiej, czego nie można powiedzieć do byciu np. sadystą w relacji i skupianiu się, na realizacji sadystycznych upodobań w możliwych do zaakceptowania granicach społecznych, bądź norm międzyludzkich. Kara oczywiście nie jest rodzajem tresury, tylko sposobem prezentacji siebie w goreańskich społecznościach, rodzajem pokazu,że ma się niewolnicę, a jaką, tresura to jest działanie nieodroczone, behawioralne, nie na pokaz, a tu jest wykonywana przez innego pana. Czyli wyobraźmy, że ktoś, taki jakiś goreański pan, zatłucze czyjąś niewolnicę na śmierć, to według tej filozofii Gor, płaci jej Panu odszkodowanie i jest ok. żadnych konsekwencji prawnych. Realność jest jednak inna, w prasie niemieckiej czytałam, o komercyjnej pani, która swojemu klientowi- niewolnikowi, zacisnęła nos do tego stopnia,że on się udusił, spotkała ją kara pozbawienia wolności, natomiast pewien dominujący pan, doprowadził do pęknięcia jelita grubego w uległej kobiety- która również zmarła. Dlatego jestem przeciwna różnym ekstremizmom, a już tym bardziej oderwanym od rzeczywistości.


  PRZEJDŹ NA FORUM