Witam.
Jak w temacie. Od dłuższego czasu męczą mnie refleksje, przemyślenia, wątpliwości. Sam jestem uległym fantazjującym od dawien dawna, chcąc się przełamać i udać na wizytę(Z Panią piszę już jakiś czas, chyba mnie polubiła, he). Co mnie zatrzymuje? No jak wpspomniałem na początku posta, pytania... Fantazję mam mocną i myślę, że byłbym wymarzonym uległym niejednej Dominy. Co mnie blokuje? "Może nie wiesz czego chcesz?" Nasuwają się pytania. Czy taka klimatyczna, przelotna relacja może źle odbić się na zdrowiu psychicznym? Czy może utrudnić kontakty z kolebiatmi z pracy, sąsiedztwa, noi najważniejsze - utruni poznanie kogoś na "poważnie"? Może to odbić się deficytem samotności, zwiększenie poczucia "inności". Czy może prowadzić do dehumanizacji zdrowego, rozsądnego faceta?(bądź też kobiety, wiadomo, he) Naszły mnie takie przemyślenia, dużo rozkminiam, chcąc spełnić się w klimacie pozostając przy tym "normalnym" i zdrowym facetem zapraszam do luźnej, merytorycznej dyskusji na forum, kawy w Małopolskim (( P)) lub priv bądź GG 1597105 Pozdrawiam wszystkich |