| Witaj, juz samo to,ze rozgraniczasz to "powaznie", i to co nazywasz " klimatem". "Ja" w klimacie i "ja" poza klimatem, to takie lizniecie czegos a nie bycie w tym, wytrwanie, wiec o jakim zadowoleniu powaznej Pani mozna mowic, chyba niedojrzalej dziewczynki na naukach czegos, czego nigdy nie pojmie. Albo to sie ma albo nie, dylematu tez nie ma pomiedzy, poniewaz bedac w tym, nie masz dostepu do tego drugiego. Takze w gronie osob praktykujacych dosc sporo iluzji i dualizmow miedzy ktorymi trzeba sprawnie zeglowac. Temat dobry do dyskusji, bym powiedziala, na czasie. |