Klimat a własne "Ja"
Witam Pani kruszynko bardzo szczęśliwy

Hm. Jak już wspomniałem dopiero poznaje się z klimatem, stawiając pierwsze nieśmiałe kroczki stąd też cytowane przez Panią słowa określenia, nie chciałem być źle zrozumiany. Co o reszty to i tak i nie. Można coś czuć" i być w czymś dobry, równocześnie nie zatracając się w tym i nie rezygnować ze swoich marzeń i realizacji wesoły)


  PRZEJDŹ NA FORUM