| Łaskotki |
| A teraz trochę naciągana historyjka, którą miała w pracy moja siostra. Za niewykonanie zadania szefowa wezwała ja do siebie do gabinetu. Kobieta siedziała za biurkiem z nogami opartymi na blacie stołu. Była boso, jej skórzane kozaczki na szpilce leżały obok na podłodze. Aksamitne podeszwy jak i całe zgrabne nogi skrywały jedynie cienkie czarne rajstopy. Moja siostra podeszła do biurka i z niewinną miną zaczęła łaskotać szefową po podeszwach stóp. Ta zerwała się jak oparzona, zdejmując nogi ze stołu. Popatrzyła gniewnie na siostrę. - Co robisz? Nie wiesz, że mam łaskotki? - Przepraszam. - wyjąkała siostra. - Nie mogłam się powstrzymać. - Skoro tak ci się podobają moje stopy, to możesz złożysz im pokłon i je ucałujesz? - spytała ironicznie szefowa. - Ależ pani dyrektor... - bąknęła pod nosem siostra. - Milcz! - wrzasnęła podirytowana kobieta. - Chcesz, żebym powiedziała wszystkim o twoich upodobaniach? Żeby cię wyśmiali? - Nie. - No to na co czekasz?! Kładź się na podłogę! Potrzebuję podnóżek! Siostra niepewnie położyła się pod biurkiem szefowej. Leżała na plecach mając na wprost twarzy szeroki fotel szefowej. Kobieta rozsiadła się w nim i oparła stopy na ciele siostry. Po chwili jedna ze stóp wylądowała na twarzy niewolnicy. - No dalej! Na co czekasz?! - warknęła kobieta. Siostra zaczęła wąchać i pieścić nosem podeszwę szefowej. Od pięty przez śródstopie po paluszki. Kobieta zaczęła mruczeć z zadowolenia. Siostra całowała stopę szefowej a po chwili przejechała językiem po podeszwie. Było to straszne uczucie, wręcz obrzydliwe. - No, nie ociągaj się! - padł rozkaz. Siostra odepchnęła zdecydowanym ruchem stopę kobiety. Wyszła z pod biurka. - Nie będę się dalej tak poniżać! - powiedziała stanowczo. - Już wolę inną karę, ale nie chcę dłużej lizać twoich stóp! - Inną karę?! - krzyknęła szefowa. - Wspaniały pomysł! Ubrała swoje kozaczki i podeszła do szafy. Wyjęła z niej dwa grube sznury. - Połóż się na sofie! Na plecach! Siostra z lekkim powątpiewaniem wykonała polecenie. - Ręce wyciągnij nad głowę i złącz razem! - padł kolejny rozkaz. Dziewczyna wykonała prośbę i po chwili ręce miała związane w nadgarstkach i przytwierdzone do nóg sofy. - Nogi też razem! - zarządziła szefowa. Sznur oplótł zgrabne nogi siostry w kostkach, a drugi jego koniec został przymocowany do pozostałych nóg łoża. Siostra leżała rozciągnięta na sofie w białej bluzeczce, czarnej mini, cielistych rajstopach i czarnych wysokich szpilkach. - Jeszcze musimy wyeliminować jeden szczegół. - zaśmiała się szefowa. - Twój śmiech i krzyk. Wyjęła z szuflady biurka białą chustę, którą skutecznie zakneblowała siostrę. Podstawiła sobie fotel obok sofy i usiadła w nim na wprost stóp siostry. - Zobaczymy, czy ty też jesteś tak wrażliwa, jak ja. - powiedziała pod nosem. Chwyciła za obcasy pantofelków swojej podwładnej i delikatnie zdjęła buty, po czym rzuciła je na podłogę. Jej oczom ukazały się zgrabne stópki. - No to zaczynamy. - uśmiechnęła się złośliwie. Zaczęła najpierw delikatnie łaskotać stopy siostry w samym środku i tuż pod palcami. Później zjechała niżej drażniąc pięty. Siostra zaczęła wić się na boki i dusić ze śmiechu. Stopy były jej najwrażliwszym punktem na ciele. Szefowa z błyskiem w oku to dostrzegła i teraz energicznie i bezlitośnie zaczęła łaskotać podeszwy stóp siostry nie omijając żadnego miejsca. Znęcała się nad dziewczyną dłuższy czas, pomimo, że ofiara była już na granicy wytrzymałości. Po kilkunastu minutach tortury szefowa zaprzestała łaskotek. Siostra leżała na sofie nieruchomo, ciężko oddychając. - Myślę, że to cię nauczy pokory i zmusi do wypełniania swoich obowiązków. Uwolniła siostrę, która założyła szpilki na swoje obolałe stopy i wyszła z gabinetu. |