Sama zastanawiałam sie nad tym , czy napewno chciałabym znaleźć tę drugą....z jednej strony bardzo tego pragnę, bo wiem , że mój Pan byłby wtedy bardzo szczęśliwy, a ja miałabym bratnią duszę, której tak mi brakuje...Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, iż może oznaczałoby to koniec dla mnie.Nie wiem , czy byłabym w stanie sobie poradzić. Tak czy siak brak chętnych, co doskonale rozumiem , przecież większość uległych kobiet chce Pana tylko dla siebie.... A co do szczerości...hmmm...napewno jest niezbędna i jak dla mnie z obu stron....choć może nie mam racji....Mój Pan wyznaje jedną zasadę - Jemu można wszystko ( łącznie z kłamstwami )....mi nic....
|