| Koty i kocice czyli o dominacji przez niezależność |
| Myślę, że w ogóle istota Dominacji lub uległości nie polega na praktykach, ale jest to coś, co tkwi w charakterze człowieka - głęboka potrzeba, która domaga się zaspokojenia. Ja na przykład jak ognia unikam facetów, którzy próbują mi coś narzucać - uległy np. który domaga się ode mnie wierności i wyłączności lub w czymkolwiek innym próbuje mnie ograniczać, nie jest dla mnie uległym. A koty kocham i kilka z nich miałam w życiu. Jak ktoś kiedyś powiedział: "Wolę koty od psów, bo nie ma kotów policyjnych" |