Koty i kocice
czyli o dominacji przez niezależność
Maya w pelni sie z Toba zgadzam. Tez sie zastanawialam, czy kota mozna wytresowac, podobno tak, pewne rasy sa na to bardziej podatne. Wydaje mi sie, ze najwazniejsze w nauczeniu pewnych zachowan kotow jest bycie "niewidzialnym" dla niegowesoły a oto poradnik, jak sie do tego zabrac dla ich Wlascicieli:

"Uczymy kota leżeć:
Należy znaleźć miejsce, gdzie kot najchętniej sypia. Wtedy delikatnie go tam kładziemy i powoli, cichutko wycofujemy się z pomieszczenia. W drzwiach możemy jeszcze cicho szepnąć: "Leżeć, kocie*, leżeć...". Jeśli zrobiliśmy to wszystko cicho i delikatnie, mamy szansę, że kot się posłucha i nie wstanie.

Uczymy kota podawać łapę:
Najlepiej tresować kota śpiącego (wtedy nie podrapie od razu). Podchodzimy do niego, mówimy: "Podaj łapę, kocie*", bierzemy go za jedną z przednich łapek i powtarzamy to tak długo, aż nam się nie znudzi, albo kot nie obudzi się i nie da nam do zrozumienia, że go to nie bawi...

Uczymy kota turlać się:
Po pierwsze, ostrożnie podchodzimy do śpiącego kota, po drugie mówiąc: "Turlaj się, kocie*" przewracamy go na drugi bok. Czynność można powtarzać, aż nasza potrzeba oglądania turlającego się kota przestanie być taka nagląca, albo kiedy kot się obudzi i patrz powyżej.

Uczymy kota skakać przez przeszkody
Najpierw podnosimy kota, następnie przenosimy go delikatnie nad przeszkodą i mówimy: "Skacz, kocie*!". Potem kładziemy go w jakimś wygodnym miejscu. Możemy jeszcze podbudować morale kota, mówiąc: "To był udany skok, kocie*".

* zamiast "kocie", możemy wstawić tu imię kota, jeśli jesteśmy z nim na "ty".

z książki "Jak żyć z neurotycznym kotem" Stephena Backera oczko



  PRZEJDŹ NA FORUM