Ageplay
o powrocie do dzieciństwa
Witaj niewolnik, masz racje, temat nie musi przemawiac i nie ma w tym nic zlego. Ageplay to rowniez stapanie po dosc grzaskim gruncie, dlatego zawsze mowie, ze to gra dla doroslych, trzeba miec ku temu predyspozycje, granice musza byc bardzo wyrazne, bo dochodzi element zabawy z wiekiem - musi byc umiejetnosc rozgraniczenie dwoch swiatow. Nie kazdy tez postrzega bdsm przez pryzmat teatru. Chcialam tez zwrocic uwage na cos innego, mianowicie, ktos kto ma w swojej psychice zakorzeniona stala sluzbe Pani/Panu, badz niewolnictwo bedzie miec inne postrzeganie tematu, sa jednak tacy, ktorzy lubia doswiadczac "z obcymi" - mam tu na mysli taka sytacje jak np. wizyta u lekarza, w szkole, przesluchanie...ktore opieraja sie na rollenplay. Wiele domin utozsamia sie z rolami, niektore z wieloma, a inne z wybranymi. Spotkalam sie nawet z praktykami w klimacie rzezniczym - podkreslam klimaciewesoły Czasem do niektorych przemawiaja elementy i naturalnie moga byc one wkomponowane w sesje, albo stac sie czescia dyscypliny i wychowania na stalej sluzbie. Pozdrawiam.


  PRZEJD NA FORUM