| Pony Play |
kruszyna pisze: Zgadza sie DominoSabo, to rzeczywiscie wymagajaca praktyka i styl bycia, nie kazdy ma w sobie konika To jest wspaniala fantazja, ktora i ja podzielam. Jestem psem i koniem z Poznania. Od dawna jestem zafascynowany ponyplay. Sam robię sobie uprzaz i wszystkie akcesoria. To dowod na to, ze mozna sobie poradzic z kosztami akcesoriow. Jedynie siodlo kupilem oryginalen, ale uzywane z aukcji. Niestety nie mam amazonki, ktora by mnie dosiadala i trenowala. Fajnie byloby stac sie koniem lub/i psem na kilka dni np. we wakacje. Moim zdaniem pewnym problemem jest miejsce do cwiczen. Ale nawet i to da się moim zdaniem rozwiazac. Latem bedzie okazja do treningu w jakims odludnym plenerze. Mmmmmm.... rozmarzylem sie |