| BDSM i bezpieczeństwo |
| hm... odnośnie "telefonu pierwszego kontaktu", to nie ma sensu zmieniać numeru co chwilę, oczywiście tu się zgodzę. według mnie dobrze w tym wypadku trzymać się kilku zasad dla "telefonu pierwszego kontaktu": - utrzymujemy "telefon pierwszego kontaktu" tak długo jak się da (zmieniamy go tylko jeśli trafimy na super-świra - a to rzadkość - który dosłownie nie da nam żyć mimo zabezpieczeń o których poniżej) - osobom z którymi nawiązujemy kontakt podajemy "telefon pierwszego kontaktu" wyraźnie zaznaczając że to numer tymczasowy (jest to uczciwe postawienie sprawy, później wygląda to znacznie lepiej gdy podamy normalny numer mówiąc "to mój numer prywatny - będzie znacznie wygodniej się na niego kontaktować" niż "od dziś kontaktujmy się na inny numer") - jeśli osoba "po drugiej stronie słuchawki" nie jest kompletnym świrem (a to się okazuje już w pierwszych kontaktach, lub najpóźniej w trakcie "spotkania zapoznawczego") - oczywiście podajemy jej swój normalny numer (i w tym momencie okazuje się bardzo istotne czy uczciwie powiedzieliśmy wcześniej że "telefon pierwszego kontaktu" jest numerem tymczasowym) - jeśli trafi się świr nękający SMSami, milionem połączeń, itp. nie zmieniamy "drugiego numeru" od razu, ale wpisujemy mu indywidualny dzwonek składający się z ... ciszy, wyciszamy sygnał SMS, lub dodajemy ogólnie pacjenta do filtra rozmów w kategorię "zawsze odrzucaj" (wybieramy opcje zależnie od możliwości technicznych posiadanego modelu telefonu) - ze względu na potrzebę zaawansowanego filtrowania jako aparat do "pierwszego kontaktu" przyda się telefon starszej generacji (np. kupiony z drugiej ręki, używany) za to z rozbudowanymi "funkcjami biznesowymi" - to w nich znajdziemy np. "profile dzwonienia" gdzie dla każdej grupy z książki telefonicznej można określić od kogo i kiedy odbieramy telefon, jaki będzie dzwonek, a kogo od razu odrzucać odnośnie ostrożności w podawaniu danych osobowych... uważam że bez problemu można podać, nawet na samym wstępie: - imię - wiek - miejscowość zamieszkania - stan cywilny - wygląd zewnętrzny - a nawet zawód (ale nie miejsce pracy) - można też wysłać prawdziwe zdjęcie (jeśli choć trochę zaufamy osobie po drugiej stronie), ale radził bym raczej portret niż akt na tym etapie... w żadnym razie w pierwszym kontakcie nie podajemy: - pełnego adresu zamieszkania - dokładnego miejsca pracy - szczegółowych informacji o rodzinie - całej historii swojego żywota (kiedy, gdzie, co, z kim...) - telefonu stacjonarnego do domu, do pracy - dokładnej daty urodzenia potem, w trakcie budowania się wzajemnego zaufania, można udzielać dokładniejszych informacji. z tym że może jedna uwaga... wszystko co piszę dotyczy relacji "typowej", natomiast korzystając z "usług" (typu "dominki/domini na godzinki") - podawajcie tylko tyle ile powinien wiedzieć "usługodawca" czyli... imię i telefon kontaktowy (najlepiej nie prywatny, w każdym razie nie ten którego używamy w kontaktach rodzinnych lub służbowych). dlaczego? ano dlatego że znam wypadki gdy "dominki na godzinki" okazywały się skrajnie nieodpowiedzialne i np. samowolnie rozbudowywały "pakiet usług" o "blackmail - moneyslave" (czyli w obowiązującym kodeksie karnym - przestępstwo wymuszenia). odnośnie tworzenia kompletnie fałszywej sylwetki - taka osoba jest u mnie od razu skreślona. dlaczego? dlatego że jeśli ktoś nie życzy sobie podawania pewnych danych - to wystarczy że to szczerze powie, natomiast podawanie danych fałszywych - to oszustwo, często stanowiące wstęp do manipulacji. nie mam doświadczenia z "psami" (z racji orientacji zdecydowane hetero), natomiast jedna z moich uległych bardzo chroniła swoją prywatność, znałem jej imię, miejsce zamieszkania, numer telefonu, e-mail, gg - i w zupełności mi to wystarczyło do pojedynczych spotkań od czasu do czasu. odnośnie reszty powiedziała wyraźnie że nie chce podawać szczegółów, i naprawdę nie widziałem potrzeby bym musiał je poznać... natomiast gdyby okazało się że podała by mi dane fałszywe, z całą pewnością po odkryciu tego faktu nie tylko zerwał bym jakąkolwiek znajomość, ale postarał się ostrzec moje środowisko o takiej osobie. |