| stały związek |
mobik pisze: Przepraszam że się wtrącam w temat, i przyznaje że obie strony mają trochę racji. Ale osobiście uważam że sama dominacja staje się coraz bardziej komercyjna, nie mówie tutaj o dominach na tym forum gdyż nie znam ich tak dokładnie. Wiadomą rzeczą jest że osoba dominująca nie będzie utrzymywać swojego psa i te koszty powinien ponieść sam ( i myśle tutaj o jedzeniu, kosztach dojazdu, ewentualnym hotelu) mile jest również widziany jakiś upominek dla dominy, ale nie przesadzajmy! Postawmy sobie pytanie czy wy dominy i masterzy robicie to dla przyjemności czy dla pieniędzy. Bo z tego co można zaobserwować to z przyjemność i zaspokajania własnych potrzeb robi się dobrze opłacalny interes. Może trochę zboczyłem z tematu ale uważam że trzeba podjąc ten temat. Niestety większość uległych musi odmówić sobie przyjemości służby ponieważ po pierwszej rozmowie z dominą i ustaleniu wraunków jego marzenia pryskają. Jedyną możliwością dla nich jest szukanie typowych amatorek które nie wkroczyły jeszcze dokładnie w ten świat. Dominy często mówią o prezentach, wypadach w różne miejsca ale to wszystko wiąże się ze znacznymi kosztami na które większość z nas nie stać. Czy nie można traktować dominacji jako dodatku, i czerpac z niej przyjemnośc? To nie jest sposób na życie. hm.. Pasja pasją - jak każde hobby kosztowne bywa i pełne poświęceń .. Zgłębiam kontekst bdsm 13 lat i jest dla mnie raczej spełnienie U mnie generalnie inwestycje są w oprawę częściowo w sprzęt oraz środki do dezynfekcji i elementy do Dominacji medycznej i te elementy które są jednorazowego użytku (rękawiczki,igły,sól fizjologiczna,cewniki prezerwatywy etc ,etc, taka lista jest długa) a wiadomo ,że to nikt nie rozdaje za darmo a kosztuje a skoro ty jadąc do Dominy oczekujesz ,iż Pani ma i musi mieć np dobrze wyposażone studio, najlepiej wszystkie gadżety, seksi ciuszki,szpile itp drobiazgi.. Choć Ja osobiście uważam ,ze dominować można dosłownie wszędzie ,a studio dodaje mrocznej magii jedynie i pikanterii.. to czasem należy zastanowić się skąd to jest oczywiście ze sklepu - z nieba nie spada , na drzewie nie rośnie. A tym bardziej im miałabym kupować gadżety za swoje pieniążki to logicznie myśląc chciałabym jak każdy mieć zwrot poniesionych kosztów w zainwestowany sprzęcik i wówczas spotykałabym się właśnie wyłącznie komercyjnie i godzinowo.. Dotyczą takie inwestycje pieniężne każdego dosłownie kontekstu pomijając już sam klimat bdsm i nadal nie wyklucza to faktu,że nie jest to z pasji i ,że nie uwielbiam wyzwań ,bo tak się składa ,iż szalenie podnieca i pociąga mnie klimat fetyszu nawet mogę rzec , iż satysfakcjonuje mnie taka relacja , spełnia podsyca i nasyca wszystkie zmysły.. Duży nacisk kładę na intymność w relacji Pani-kundel mam tu na myśli kontakt emocjonalny wówczas taka relacja pozwala na wzajemne zrozumienie ,symbiozę .. I z racji tego między innymi nie bawię się w komercyjność godzinową, bo to nie źródło utrzymania ,bo danina powinna spełniać swoje konkretne cele w klimacie, jeśli to również służy wam uległym.. Wysokość symbolicznych danin ustalam indywidualnie w zależności co potrzeba dokupić i co ile kosztuje itp Danina jaka składasz jest przede wszystkim pierwszym stopniem upokarzającym ciebie ,a ponad to to inwestycje w te fetyszowe drobiazgi z jakich korzystasz na spotkaniach.. BDSM to przede wszystkim fetysz . Mogę poświęcić wam doświadczenie , pasję ,czas,inwencje w realizowaniu fantazji ale nie będę do was dokładać a ten fakt nie jest tu akurat na tyle dostatecznym argumentem byś miał szufladkować i wyciągać nader pochopne wnioski . cytat kolejny wątek tych myśli które cie nurtują ." Wiadomą rzeczą jest że osoba dominująca nie będzie utrzymywać swojego psa i te koszty powinien ponieść sam ( i myśle tutaj o jedzeniu, kosztach dojazdu, ewentualnym hotelu) mile jest również widziany jakiś upominek dla dominy, ale nie przesadzajmy! Postawmy sobie pytanie czy wy dominy i masterzy robicie to dla przyjemności czy dla pieniędz" Jednak ty napierasz nadal na komercyjność a polemika poprzednio była odnośnie relacji fremdom i obowiązków o jakich niewolnik w takiej relacji nie powinien zapominać . Owszem Dominująca strona nie będzie utrzymywać swojego psiaka bo to właśnie leży w jego psim obowiązku zadbać o każą zachciankę swojej Pani - stałej Pani w trwałym związku .. Chcesz mieć Panią? To zarabiaj na Nią nie potrafisz to jęcz dalej ... kruszyna pisze: Pieniadz w dominacji jest bardzo silnym bodzcem, ktory moze stanowic glowny fetysz dla obu stron i przejasc w wiodacy faktor, ktormu podporzadkowane sa relacje. Taka sytuacja moze sprawic, ze sam stanie sie glownym Dominatorem w hierarchii trojstopniowej ulegly - Dom. - Fetysz. Chcialam tylko na ten aspekt zwrocic uwage, nie zas wartosciowac i nie sluzy to jako aluzja do nikogo, tylko zwrocienie uwagi na pewien mechanizm, ktory czasem moze przejac kontrole nad caloscia. owszem ale nie jedynie w dominacji pieniadz jest dosc silnym bodzcem w XXI wieku a raczej motorem prozy zycia dotyyczacej niemalze wszystkich kontekstów .Gdzie nie spojrzysz wszedzie liczy sie stanowisko i kasa to neistety smutna rzeczywistosc ale niestety prawdziwa |