Zagadzam sie z Wami drogie Panie calkowicie, ze wielu bezpanskim kundlom wydaje sie, ze obecnosc ich fizjologicznego narzadu, upowaznia ich do szczekania i stawiania warunkow a to juz nie bdsm, tylko jakas inna typowo psia zabawa. Bdsm to nie tylko praktyki, ktorych niejako oczekuja ulegli, bo one sa tylko dopelnieniem calosci, badz punktem wyjscia w dominacji. Jestem natomiast zdania, ze Domina powinna dzialac z uwzglenieniem dobra swojego niewolnika, uleglego, psa...dlatego, to co zdecyduje powinno takze jemu sluzyc i umozliwiac rozwoj wewnetrzny a nie hamowanie - jesli pieniadz jest narzedzeiem ku spelnieniu dla obu stron, nie widze problemu. Pozdrawiam |