stały związek
    mobik pisze:

    I na pewno nie chciałbym lizać za darmo jak wspomniane było kilka postów wyżej. Ale przesadzać też nie można.
    Tak reasumując wszystko ma swoje granice i każdy ma swoje potrzeby. Nie wnikam w zaangażowanie innych uległych facetów i jak oni zaopatrują się w składnie danin.
    Wiem że za tego posta zostanę zbluzgany ale na forum chodzi o to żeby się swobodnie wypowiadać.



Temat skupil sie na komercyjnosci Domin, badz money slave a przeciez to dziala takze w druga strone i ulegly takze moze "sie sprzedac", wtedy bedzie miec taka Pania, jaka jest adekwatna do towaru, jaki on stanowi. Druga sprawa - nikt nie twierdzi, ze to niewolnik ma oddawac swoje dochody Wlascicielce, przeciez ona jest Pania, wiec nie powinna byc zalezna od uleglych pod jakimkolwiek wzgledem(nie dotyczy uslug). O wiele trudniej jest miec wolnego niewolnika, potrafiacego myslec, bo prosciej jest sie oddawc papierkowo i stac sie "kaleka" pozbawiana decyzyjnosci, niz zachowac ow rownowage miedzy realnoscia i pozostac przy "zdrowiu". Nigdy nie ma pewnosci, ze ow Domina - Pani jest w stanie i chce dzialac w interesie i ku ogolnopojetemu dobru drugiej strony i jak to dobro definiuje, czy zachowa konsekwencje i zgodnosc z deklaracjami.

Powroce jeszcze do dosc trudnej w realizacji niezaleznosci finansowej Domin - co w dzisiejszych czasach wcale nie jest oczywistoscia. Pieniadz, gdy sam w sobie jest wazny dla kogos w relacji, implikuje podatnosc na niego, skoro jest ta podatnosc, to i bedzie uleglosc.
Wyrazac oddanie w banknotach, czy nie? to kwestia indywiadualnych preferencji i kazdy musi sobie sam na to odpowiedziec, jaki jest - wazne by znal te odpowiedz przed wyjscie w uklad na tych zasadach. To jednak sa gotowe wzorce, wedlug ktorych ulegly jest automatem pozbawionym samodecyzyjnosci i nie wklada pracy w uklad, tylko wykonuje bez dylematow instrukcje. Bankomaty sa od tego, by wydawac banknoty i to jest ich funkcja, robia to chetnie, by pozbyc sie ich balastu, tylko kto bedzie uzupelniac ich zawartosc, przeciez nie one same? Domyslam sie, ze najszczesliwszy bankomat jest pusty, wtedy najczesciej zostaje ukarany za brak oczekiwanego przez Pania "wkladu" - Pani ta rownoznacznie z ukaraniem robi dobrze bankomatowi, co sprawia, ze ten nie przyjmuje wiecej gotowki z zewnatrz w oczekiwaniu na kolejna nagrode - kto komu ulegal? Bankomat Pani, czy moze odwrotnie, a moze nikt nie sluzyl, bo byla wymiana uslug? Kto wychodzi na plusie z tej transakcji? Femdom to nie sama rachunkowosc a takze i logistyka. Mozna miec jeden zaufany i niezawodny automat do pieniedzy, albo wciaz zmieniac je przy okazji nieodwracalnie psujac. Ot caly system bankowy.

Kolejne pytanie: Czy Domina chce od sfrustrowanego zyciowo uleglego, psa, niewolnika...jego materialnego dobytku, skoro ten ow dorobek dla samego "ofiarodawcy" sfiksowanego na erotycznych motywatorach wcale nie jest priorytetem, jesli nie jest fetyszysta banknotow i pelnego konta. Co to wiec za poswiecenie i oddanie, skoro niewolnik daje cos, co stanowi dla niego drugorzedna zyciowa wartosc(poniewaz na pierwszym planie stoi jego niezrealizowana osobowosc) - co wart jest pieniadz w odniesieniu do niespelnienia duchowo-cielesnego, gdy czlowiek jest rzecza tego swiata i zyje tylko raz?

Nikt nie mowi Dominie, ze musi spelniac okreslone warunki pod wzgledem rzeczowym, jesli chodzi o relacje z uleglym, sesje - bo o tym jest temat, przeciez to ona okresla, decyduje o i ocenia "przydatnosc niewolnika", skoro jest jego Pania i wie, co lezy w obopolnym interesie i stanowi dobro dla obu stron.

To moja opinia, teraz czekam na sankcje i obrzucenie pomidorami

oczko


  PRZEJDŹ NA FORUM