| Witaj, napisane ładnie, tak dla młodej uległej, tylko pojawia się małe pytanko, bo wiele takich anonsów w tym klimacie wprowadzania w nowy, delikatny świat. Co zaś z tymi, które odznaczają się kręgosłupem w temacie? Czy to są kobiety małochodliwe? Mnie się wydaje, że tym bardziej Master oczekuje pewnego stopnia wdrożenia, nawet jeśli ma naturę mentora i lubi czuć rolę Nauczyciela, ale poza tym aspektem jest jeszcze całe spektrum męskiej dominacji samej w sobie, gdzie kryterium są predyspozycje i osobowość sub. Szkoda, że zamiera świadomość wśród masterów, a może zmieniają się gusta. To w każdym razie, nie jest jakas z mojej strony dygresja do autora, tylko ogólna. |