Uległość posłuszna czy przekorna?
Jestem ciekawa Waszych doświaczeń i na ich bazie powstałych wytłumaczeń. Nie robię badań, tylko forum służy do zagłębiania się w różne tematy, także tutaj mamy sposobność na rozwijanie się i mądre gospodarowanie wiedzą nazwijmy to umownie klimatyczną.

Kilka pytań dla Was, do reflektowania i rozjaśniające początkującym drogę samokrytycyzmu.
Dużo w anonsach mamy do czynienia z określeniami typu "uległy", "uległa" zrobią to, czy tamto. Czym jednak jest ta uległość i czy aby o tę uległość w ogóle chodzi w poznawaniu czym jest bdsm? Czy poprzez tę uległość można dotrzeć dalej, tak, by unieść się na skrzydłach dyskursu? Czy "sub" to rzeczywiście uleglość i jak to się praktycznie i w codzienności przejawia? Kto chciałby rozszerzyć ten wątek cech wrodzonych i nabytych? Czy odporność i zasoby posłusznej sub różnią się od wytrzymałości i świadomości tej "do ułożenia"? No i jak w tym czują się niewolnice/niewolnicy z natury?


  PRZEJDŹ NA FORUM