Młody master szuka uległej do tresury na odległość (szukam także do realnej znajomości)
Podałem to tak tylko jako część opisu. Przy pierwszej relacji mocno używałem określenia "suka", jednak przy kolejnych poprzez przemyślenia i próby wyciągnięcia wniosków zrezygnowałem z tego. Lubię nadal użyć tego słowa jako podkreślenia kim jest uległa, ale to raczej w określonych i bardzo rzadkich sytuacjach kiedy samo to określenie pasuje w kontekście. A tak raczej unikam wypowiadania się w ten sposób, bo choć w wyobraźni może wydawać się fajne, to jednak jest to takie sztuczne, puste i... nieprzystające.


  PRZEJDŹ NA FORUM