| Klimat a własne "Ja" |
| A mnie się wydaje, że całkiem sporo jest tu takich osób, co wiodą "podwojne życie". Realne w zwiazkach waniliowych, mających rodziny a jednocześnie chcą wkroczyć, tudzież są, w relacjach klimatycznych. I nie widzę w tym nic dziwnego. Dla jednych uległość to sens życia 24/7. A dla innych nie. Stąd podwójne życie.I dodam od siebie - nie mam żadnych zaburzeń psychicznych, osobowość mam normalną, nie bawię się w uległość, tylko w niej jestem i nie jest to dla mnie żadna odskocznia, tylko coś, czego potrzebuję. I realizuję. I o dziwo, jakoś ogarniam życie |