| Style przywiązania, nie przywiązuję się, więź to dla mnie rodzaj specyficznej urojonej dramy, satysfakcja seksualna, w ogóle mnie nie obchodzi, nie potrzebuję nagród, mam więcej radości z samego życia według zasad typowo klimatycznych. Sentymenty na bok, jak się jakaś pseudowięź tworzy a nie ma nic na poziomie mentalnym, to sobie można to przywiązanie schować w kieszeń, bo staje się źródłem skrajnych emocji, często manipulacji, niestety typy inteligentne emocjonalnie tak mają, jak nie ma klarownych i uczciwych granic, to jest wyzysk podprogowy, burzenie samooceny, wszystko na bazie więzi fizycznie wzmacnianych. |