Kto jest Mistrzem a kto Panem?
Jestem ciekawa, jak definiujecie swoją rolę w powyższym kontekście, no i jaką drogę obieracie w związku z własnym doświadczeniem, autorytetem, powołaniem wobec swoich...no właśnie i co dalej. Zaznaczam tylko, że nie chodzi mi o przymilanie się do nogi albo tym podobne sprawy, nie mylmy poważnych relacji (decyzji życiowych) z zabawą w psiaki i inne pisklaki z przerostem potrzeb fizyczno-emocjonalnych nad samą treścią ich położenia i pozycji.

Ten, kto ćwiczy jako Mistrz, nie jest i nie będzie tym, który wypróbowuje po to, by mistrzem się stać.




  PRZEJDŹ NA FORUM