Zastanawiam się, czy wy inni ulegli macie podobne do mnie odczucia? Uwielbiam swojego Pana. Zawsze poświęca 3 razy więcej czasu na sprawienie przyjemności mi niż sobie. Większość seksu to palcówki i mininetki. Każe mi się do siebie zwracać Mój Panie, ale ja nie mogę się powstrzymać i podczas pieszczot często nazywam go: Najwspanialszym Panem, Moim Najdroższym Panem, Moim Panem i Skarbem i wieloma podobnymi zwrotami w tym typie, czasem nawet zapominam o Mój Panie i jecze po prostu Pysiu. Może to dlatego, że dopiero od kilku nocy dostałam nakaz zwracania się do niego Panie. Wy też uwielbiacie być poniżani? Ja zawsze uśmiecham się od ucha do ucha kiedy słyszę, że jestem jego maleńka szmatką, mała suczką. Uwielbiam takie upokarzające zwracanie się do mnie podczas seksu. Czuję wtedy motylki w brzuchu. Uwielbiam też spełniać każdy rozkaz mojego Pana. Czuję się szczęśliwa kiedy mogę robić to co rozkaże i sprawić mu tym przyjemność. Nigdy się przy tym nie opieram bo czerpię z tego dużą radość. Np kiedy Pan rozkazuję mi wkładać głębiej penisa do ust. Uwielbiam to i zawsze robię co tylko powie bo chcę żeby czerpał z seksu jak najwięcej przyjemności. Kocham mu służyć. Nigdy też nie pyskuje bo uwielbiam okazywać mu szacunek za wszystkie pieszczoty które mnie spotykają. Pan zawsze żartuje, że widać że jestem suczka z pożądnej hodowli bo nie szczekam tylko zawsze z uśmiechem wykonuję rozkazy. Wy też tak uwielbiacie wykonywać rozkazy waszych Pań i Panów? I też tyle przyjemności sprawia wam kiedy zwracają się do was w upokarzający sposób? Ja robię się cała mokra kiedy słyszę 'Moja Głupiutka Szmatko'. Kocham być uległa suczką 🐾, |