Czy wy też czerpiecie masę szczęścia z bycia uległa/uległym?
Ciekawe, czy to wynika z autentyczntch względów wobec konkretnego Pana, czy z uogólnionych fantazji, których on jest tylko narzędziem wykonawczym, bo panienka lubi i chce. A co on chce, tak poza tymi powszechnymi zachciankami?


  PRZEJDŹ NA FORUM