| Mylisz się Markis, to co nazywasz astronomią, to była kiedyś astrologia, czyli nauka o ciałach niebieskich. Dlaczego uważasz, że przekonuję, jak mogę przekonywać, do czegoś, skoro sama napisałam, że obu tych profesji nie uznaję. Oczywiście, to jedno i to samo, tylko że tak powiem musiała być teza by powstała antyteza, i antytezą do astronomii miała być astrologia. Zasada rządzenia i dzielenia. Heglowska. To miał być temat typu mydlenie oczu dla zdominowanych owiec. Gdy w modzie stał się rozum, sprzedano tę samą naukę innymi słowy. Wszechświat to umysł i to jeszcze biznesowy. |