Filozofia BDSM
Poziom rozumiem, dlatego zaznaczyłam, że komenatrz był kulturalny. Odniosłam się do tego, że na blogu pada stwierdzenie o "prawdziwej uległej". Otóż wg mnie nie ma czegos takiego jak "true" uległa, jest tylko kompatybilność partnerów wobec siebie. BDSM jest bardzo szerokie.

Co do niewolnicy i tego czy ma siedziec cicho... No nie, rozmawiając i dyskutując - uczymy się i rozwijamy. Mądry Pan zachęca swoją niewolnice i uległą do rozwoju. Przynajmniej z takim podejściem spotkałam się w środowiskach M/s.


  PRZEJDŹ NA FORUM