Dla jakiego podtrzymania bloga? Tu jest forum, o nazwie Szkoła Bdsm, a nie blog adoracyjny. Masz wątpliwości, jakich związków przyczynowo-skutkowych nie rozumiesz w tym, co piszę? Od tego jestem, by wyjaśnić. Oczywiście, że zwracam uwagę na pewnien trend u tzw. dominujących i tzw. uległych, i byłabym ignorantem nie zauważając elementarnego braku szacunku na jaki bezkrytycznie pozwala sobie grono niedoświadczonych, tworząc z tego grupową tendencję; typowo blogowy język nie powinien być językiem forum. Potem taki niski poziom korespondencji przenosi się na pole prywatne. Nie dotyczy to tylko zwrotów grzecznościowych, ale także całego tego metajęzyka, który jest relatywizowany i wykorzystywany do nazywania, czego? Chcę wiedzieć, czym jest „niewolnica w obroży“, bo są to dwie odmienne sprawy, niewolnica i po waszemu „uległa“ nigdy nie będą w tym samym worku pojęciowym. To tak, jakby idąc w lewo, człowiek szedł jednocześnie w prawo. Chcę też wiedzieć, co oznacza „ciebie“ w sensie reprezentacji pojęciowej. Komuś się nie podoba dociekliwość kobiety? Ktoś się złapał na „pisanie bloga“ w dziale anonsów?
|