Nie to, bym się uparła na tradycję. Jestem jak wspomniałam ekstremistką w klimacie i zmniejszanie dystansu budzi moją podejrzliwość, dlatego „ci“ w moim klasycznym podejściu jest mimo ogólnego charakteru wypowiedzi także niuansem. Jak się domyślam, chodzi o formę opisową. Moje sokole oko, dzika natura nie pominie szczegółu i nie pozwoli na kompromis. To sprawia, że moje doświadczenie jest pragmatyczne i także z nutą ekstremalizmu, a nie skupione na zmniejszaniu dystansu. Mój umysł biznesowy i ścisły mimo pozorów gadulstwa. Myślę, że z takim anonsem różnie może być w znalezieniu kogoś, ludzie wybierają nijakość w grupach, ale tacy nie są punktem odniesienia i nie powinni być. Jestem zdania, co dzielę z osobami o mentorskich upodobaniach, że dobytek masterski musi być chroniony, być w praktyce zarezerwowany dla pewnego poziomu mentalnego. Tak to ujmę. |